O Mikołaju

Mikołaj Malesza jest malarzem i scenografem, czasami rzeźbiarzem...

Jego dorobek w zakresie malarstwa i scenografii jest bardzo obszerny i być może nie wymaga wprowadzenia, gdyż Mikołaj uważa (dotyczy to zwłaszcza malarstwa), że jeśli ktoś nie rozumie obrazu, nie umie go przeżyć, to znaczy, że obraz jest dla niego martwy, objaśnienia go nie ożywią. Warto jednak pewne rzeczy wiedzieć, by rozjaśnić nieco istotę jego twórczości, zwłaszcza malarskiej. Mikołaj Malesza urodził się w roku 1954, w Krynkach, w rodzinie prawosławnej. Do piętnastego roku życia mieszkał na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w miejscowości Trzciano Nowe, trzydzieści kilometrów od Białegostoku. Do szkoły miał kawał drogi przez las, co wspomina bez przykrości… Na egzamin do Liceum Plastycznego w Supraślu jechał 20 kilometrów rowerem… W liceum wyrabiał stołki, malował, rysował i rzeźbił. Podczas pięciu lat nauki w teatrze lalkowym był tylko raz. W roku 1974 dostał się do Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydział Architektury Wnętrz (Wystawiennictwo). Cenionym przez niego wykładowcą był Jacek Damięcki – jego niekonwencjonalny sposób myślenia bardzo Mikołajowi odpowiadał. Został jego asystentem i przez dwa lata pracował na uczelni,

z której odszedł w początkach lat 80-tych wraz z Jackiem Damięckim. I tak

w życiu Mikołaja rozpoczął się czas malarstwa, a nieco później (od roku 1985) także czas teatru (zwłaszcza lalkowego). Wiele lat intensywnej pracy w obu tych dziedzinach zaowocowało sporym dorobkiem, a także licznymi nagrodami.

 

Miejsce, w którym urodził się, spędził dzieciństwo i młodość, zaważyło na pewno na jego postrzeganiu świata i wykształciło specyficzną wrażliwość. Wpływy niezwykłej przyrody, religii prawosławnej, charakterystycznego przekroju społeczności wiejskiej, świata zwierząt są nieustannie obecne

w jego obrazach (zwłaszcza w cyklu malarskim „Powrót”), dotyczy to także jego prac scenograficznych.

 

Także cykl „Blisko zwierząt” rodził się i wciąż się rozwija w sposób całkowicie naturalny, gdyż również korzysta z tego bogactwa wczesnych doświadczeń malarza. Mikołaj opowiada o tym tak: „Świat mego malarstwa to przede wszystkim ludzie, lecz także ptaki, koty, świnie (te prawdziwe i te urojone) – cała wielka menażeria. To świat, który we mnie mieszka, lub który przywołuję, stając z lękiem przed białą płaszczyzną obrazu. Na początku drogi byłem niecierpliwy, zbyt wiele chciałem pokazać od razu – jak gdyby obiektyw mojego oka oglądał rzeczywistość z dalszej perspektywy. Obecnie przyglądam się z bliska, przez co widzę mniej, ale – mam nadzieję – głębiej. Malarstwo daje możliwość intymnej wypowiedzi czy spowiedzi. Świat człowieczej menażerii zaludniają zwierzęta i ptaki o ludzkich twarzach. Przytulają się, kochają

i nienawidzą. Tęsknią, płaczą i przemijają…”. Zarówno w malarstwie, jak

i w teatrze Mikołaja interesują takie sytuacje, w których człowiek o szkaradnej gębie może znaleźć w sobie pokład czegoś bardzo ludzkiego, że można o nim powiedzieć: oto człowiek głęboko nieszczęśliwy, ale go rozumiem, zgadzam się z nim, jest mi on bliski… W jego teatrze brzydkie lalki grają dobrych ludzi.

 

Cykl „Poza słowem” to  odpowiedź na całe spektrum egzystencjalnych doświadczeń – dominuje w nim potrzeba syntezy, metafory, metafizyki.

 

Mikołaj lubi powtarzać, że nie jest „malarzem jednego obrazu”. Lubi różne inspiracje i z nich korzysta. W jego twórczości znajdziemy nawiązania do sztuki naiwnej, surrealizmu, realizmu, abstrakcji. Obrazy cyklu „Między malarstwem a teatrem” są w dużej mierze wynikiem jego spotkań z materią teatralną. A spotkań tych było wiele i byłe one bardzo różnorodne, gdyż jest on autorem ok. 70 scenografii teatralnych.

 

Ewa Sokół-Malesza

 

© 2015 Mikołaj Malesza